
Dzięki temu, że trawa w rolce jest hodowana w profesjonalnych warunkach, dobrze się ukorzenia przez cały rok, jedynie z pominięciem mroźnej zimy.
Trawę w rolce można układać nawet na terenach o znacznym nachyleniu. Mocuję się ją wtedy specjalnymi kołeczkami, by zapobiec erozji darnii, zanim zdąży się ukorzenić.

Ryzyko istnieje zawsze, jednak możemy je zmniejszyć praktycznie do zera już na samym początku inwestycji – wybierając profesjonalistów do rozłożenia trawy. Bardzo ważna jest też jakość darni. Garden Service hoduje trawę przez minimum 1,5 roku, zanim rozłoży ją w ogrodzie klienta. Jeśli do tego wszystkiego dodamy prawidłowo przygotowane podłoże, to ryzyko, że trawa się nie przyjmie jest znikome.
Wyznaczenie stref w ogrodzie zazwyczaj następuje naturalnie: jest część pokryta trawą, gdzie odbywa się większość aktywności – to swoiste boisko do gier, zabaw, tańca, przyjęć, miejsce do ustawienia parasoli, mebli ogrodowych etc. I jest pozostały teren, na którym zazwyczaj wysiewa się rośliny: trochę przypadkowe drzewa i krzewy ozdobne, czasami drzewka owocowe, rabaty z kwiatami, a nawet zdarza się skalniak, który już co prawda nie pasuje i czasy świetności ma już za sobą, ale nie bardzo mamy pomysł, co z nim zrobić

Tymczasem ogród może wyglądać jak zachwycający park, z przemyślanymi nasadzeniami, efektownymi roślinami, ułożonymi wg ustalonej koncepcji. Każdą część ogrodu można zagospodarować tak, by cały ogród tworzył spójną całość, był ciekawy, różnorodny i bez miejsc zapomnianych, niezbyt reprezentacyjnych, bez pomysłu. Takie holistyczne podejście sprawi, że ogród będzie wyglądał jak park. Dzięki odpowiednio dobranym roślinom będzie piękny przez cały rok – nie tylko od wiosny do jesieni.
Planując nasadzenia z motywacją, aby ogród przypominał park, a przy tym był efektowny przez 12 miesięcy, należy wystrzegać się jednej pułapki. Nie może być przeładowany. Trzeba dobrze przemyśleć listę gatunków i zamiast 20 totalnie odmiennych, lepiej wybrać połowę, ale posadzić je w większych grupach. Rośliny tego samego gatunku czy odmiany, sadzi się po kilka, kilkanaście sztuk. Wizualnie jest to bardzo harmonijne i daje poczucie uporządkowania, spokoju.
Ukształtowanie terenu jest ważne. Dobrze, jeśli ogród ma naturalnie zróżnicowane nachylenia czy poziomy. Wtedy łatwiej jest poprowadzić ciekawe ścieżki, stopniowane nasadzenia, schodki, kaskady i mini tarasy. W przypadku zupełnie płaskiego ukształtowania możemy stworzyć nierówności, spadki i wywyższenia – wiąże się to z dodatkowymi pracami i nawiezieniem ziemi. Ale ogród, z początkowo lekko monotonnym krajobrazem – przeobraża się w park – ciekawy i różnorodny.

Prace nad zwiększeniem różnorodności, przeobrażenie ogrodu w piękny park to przedsięwzięcie, które warto zlecić profesjonalistom, by uniknąć kosztownych błędów, niepotrzebnych inwestycji oraz, by nie stracić czasu i energii, w dodatku z rezultatem pozostawiającym wiele do życzenia.
Nasze doświadczenie sprawi, że odnowa Twojego ogrodu będzie przemyślana i zakończy się sukcesem!
Do głównych czynności pielęgnacyjnych trawnika należą: nawożenie, aeracja i piaskowanie.
Celem nawożenia jest dostarczenie murawie składników mineralnych, a aeracja polega na napowietrzaniu ziemi, by rozluźnić ją i pobudzić trawę do krzewienia się.

Piasek zwiększa przepuszczalność i porowatość podłoża oraz rozluźnia wierzchnią warstwę zbitych gleb. To wszystko stwarza lepsze warunki do rozwoju korzeni i ułatwia przenikanie do nich powietrza, wody oraz nawozów. Piasek wypełnia nierówności murawy, a jego porowata struktura pozwala unikać zastoju wody. To bardzo istotne ze względu na to, że trawa kiepsko sobie radzi z jej nadmiarem. Zbyt długie utrzymywanie się wody na murawie sprzyja rozwojowi mchów i grzybów.
Żeby uzyskać oczekiwane rezultaty trzeba zadbać o kilka istotnych szczegółów.

Dbanie o trawnik to często ogrom pracy, która w dodatku wymaga sporej wiedzy i doświadczenia. Garden Service specjalizuje się w takich zadaniach. Możesz zupełnie spokojnie powierzyć nam swój trawnik.
Wiosna i lato to czas, kiedy w lasach, sadach, parkach i zagajnikach słychać urzekający śpiew ptaków. O świcie bywa naprawdę głośno! Ale niestrudzeni, mali śpiewacy nie ustają w koncertowaniu właściwie przez całą dobę. Dłuższe i cieplejsze dni, kwitnące rośliny, bujna zieleń… ale dopiero śpiew ptaków czyni wiosnę! Możesz zaprosić je do swojego ogrodu, sprawiając, że czas w nim spędzony będzie wręcz bajkowy, bo umilony pięknymi, ptasimi ariami.
Ptaki nie przepadają za rozległymi, otwartymi przestrzeniami. Aby zwabić je do ogrodu, warto posadzić w grupach kilka odmian uwielbianych przez nie roślin, które stworzą bezpieczną gęstwinę. Decydując się na gatunki wytwarzające owoce, zapewniamy też ptakom smakowity pokarm. Słowem: na stołówkę przylecą chętniej i z pewnością będą śpiewać! 🙂

Wiele roślin, których owoce są dla ptaków atrakcyjnym kąskiem, świetnie sprawdzają się też w roli żywopłotu. Korzyści zatem są obopólne.
Ognik szkarłatny: to żywopłot odporny na niskie temperatury, który może sięgać 2-3 metrów. Od maja do czerwca ten ciernisty krzew obsypany jest ogromna ilością drobnych, białych kwiatów, a w sierpniu pojawiają się jaskrawe owoce, które utrzymują się nawet przez zimę.
Żywopłoty uwielbiane przez ptaki, można stworzyć także z cisu pospolitego lub ostrokrzewu kolczastego.
Są takie krzewy, których owocami możemy się dzielić ze skrzydlatymi przyjaciółmi.
Na przykład:
Czarny bez ma małe wymagania i doskonale dostosowuje się do zmieniających się warunków środowiskowych. Jesienią pojawiają się na nim parasolowate owocostany, które są przysmakiem wielu gatunków ptaków.
Dzika róża: jej walory dekoracyjne podziwiać można także zimą, bo czerwone korale pozostają na pędach długo po opadnięciu liści. Owoce są doskonałym pokarmem dla ptaków, które chętnie znajdują schronienie, w pokrytej cierniami, gęstwinie pędów.
Należą do nich także: głóg, rokitnik wąskolistny lub śliwa tarnina.

Kalikarpa, czyli pięknotka, to krzew na który warto zwrócić szczególną uwagę, ze względu na zjawiskowe, purpurowo-fioletowe owoce, którymi obsypuje się od października do początku grudnia.
Ze względu na klima, w Polsce, warto wybrać odmianę odporną na mrozy, czyli pięknotkę japońską.
Garden Service to magiczne ogrody, pełne życia i różnorodności. Stworzymy dla Ciebie przestrzeń, w której poczujesz się jak w pięknej bajce!

Pierwsze nawożenie trawnika po zimie, to przełom marca i kwietnia, tuż po pierwszym koszeniu. Czerwiec to czas, kiedy po raz drugi należy odżywić naszą murawę.
Intensywnie rosnące źdźbła wymagają wsparcia. Celem letniego nawożenia jest przede wszystkim zagęszczenie murawy i wzmocnienie intensywności jej koloru.
Płytko korzeniąca się trawa szybko zużywa, znajdujące się w wierzchniej warstwie gleby, substancje odżywcze. Dlatego, aby utrzymać ją w dobrej formie i cieszyć jej pięknym wyglądem, należy ją dokarmiać regularnie. Jednak trzeba to robić z rozmysłem, bo przenawożona trawa, zbyt obfite stosowanie odżywek, powoduje szereg uszkodzeń.
Bez względu na to jaki nawóz wybierzemy, trzeba pamiętać o jego równomiernym rozprowadzeniu – w miejscu, gdzie będzie go za dużo, murawa może zostać wypalona, a tam, gdzie odżywki będzie zbyt mało, źdźbła zżółkną z powodu niedokarmienia.
Trawy nie należy nawozić podczas suszy, ani w upalny dzień, gdy zielona darń jest silnie nasłoneczniona. Sypkich nawozów z kolei, nie stosujemy na trawnik mokry.
Mimo, że nawozy z wysoką zawartością wapnia niosą ze sobą wiele korzyści, optymalnie regulując ph gleby, trzeba pamiętać o ważnych zasadach ich stosowania. Wapnowania trawnika nie wykonujemy częściej niż co 3 lata. Zanim się na nie zdecydujemy należy sprawdzić odczyn gleby. Istotne jest też, aby nigdy nie decydować się na wapnowanie latem! Zabieg ten przeprowadza się wiosną lub jesienią.
Takie nawozy świetnie wzmacniają darń, dlatego należy je stosować do poprawy jakości młodego trawnika, a także później – do regeneracji i rozbudowy systemu korzeniowego osłabionej, np. po zimie, murawy.
Minigranulat idealnie sprawdza się też przy wysiewie nowego trawnika, bo jego drobinki można rozrzucać na glebę równocześnie z nasionami.
W przeciwieństwie do innych preparatów, bardzo drobne kuleczki nawozów nie zatrzymują się na źdźbłach, lecz rozpuszczone wnikają głęboko w glebę, odżywiając w ten sposób korzenie, bez ryzyka wciągnięcia ich przez kosiarkę.

Okazuje się, że nawożenie trawnika, to nie jest najprostsza sprawa. Aby zrobić to dobrze, trzeba pamiętać o wielu czynnikach. Jedna błędna decyzja i możemy własnoręcznie zrujnować cały trawnik. Chętnie doprowadzimy Twoją murawę do stanu świetności, tak aby przez cały sezon cieszyła oko i nie ulegała uszkodzeniom mimo, że teraz właśnie będzie areną wielu zabaw i aktywności całej rodziny.

Ciepłe, letnie wieczory zachęcają do wypoczynku na świeżym powietrzu. Już od wiosny nasz ogród staje się zielonym salonem, w którym przyjmujemy gości, urządzamy przyjęcia czy jemy wspólne posiłki. Jest coś, co skutecznie psuje nastrój i beztroskie chwile na łonie natury: komary. Te nieznośne insekty potrafią być naprawdę uporczywe i niejednokrotnie przeganiają nas z ogrodu dużo wcześniej, niż mielibyśmy na to ochotę.
Na świecie występuje ok 3,5 tysiąca gatunków komarów. Te występujące w Polsce nie przenoszą żadnych niebezpiecznych chorób, jednak ich ukąszenia nieprzyjemnie swędzą i mogą powodować reakcje uczuleniowe.
Na rynku jest wiele chemicznych preparatów odstraszających komary: spray’e i olejki, które aplikujemy na skórę lub ubranie oraz przeróżne świece i lampiony, których zapachu unikają te natarczywe insekty.
Istnieją też bardziej naturalne sposoby na to, by komarów w naszym ogrodzie i na tarasie było znacznie mniej. To rośliny, których zapach będzie je odstraszał.

Zaaranżujemy strefę relaksu w Twoim ogrodzie tak, aby wysiane rośliny spełniały nie tylko funkcję ozdobną, ale takze uprzyjemniając wypoczynek pięknym zapachem, stanowiły naturalną tarczę chroniącą przed komarami i meszkami.

Soliter to inaczej samotnik. Tak w ogrodnictwie określa się roślinę, która rośnie pojedynczo, najczęściej na rozległym, otwartym terenie, co z założenia służy wyeksponowaniu jej cech dekoracyjnych. W roli samotników najczęściej sadzi się gatunki tworzące okazałe korony: dęby, klony, kasztanowce, lub takie, których pędy okazale się rozkładają i zwisają, takie jak: buki, graby, grójeczniki, świerki i wierzby. W mniejszych ogródkach soliterami mogą być mniejsze drzewa, krzewy, a nawet ciekawe, odpowiednio wyeksponowane byliny.
Eksponowanymi cechami roślin sadzonych samotnie może być kolor i faktura kory, jak w przypadku klonu strzępiastokorego. Na wyeksponowanie zasługują także powyginane i skręcone pędy roślin takich jak: brzoza brodawkowata ‘Spider Alley’, modrzew japoński ‘Diana’, morwa szerokolistna ‘Spirata’.
Najczęściej elementem, dla którego chcemy wyeksponować roślinę, są po prostu jej kwiaty. W przypadku drzew efektownym kwitnieniem charakteryzują się kasztanowce, głogi, magnolie i rajskie jabłonie. Szkółki oferują liczne odmiany karłowe tych drzew, nadające się do sadzenia w małych ogrodach.
W przypadku pięknie kwitnących krzewów, możemy wybierać wśród setek gatunków i tysięcy odmian. Na przykład kalina japońska tworzy efektowne piętra, kwitnie bardzo obficie, a jej białe kwiaty są zachwycające, w dodatku nie jest wymagająca – należy jedynie pamiętać, że bardzo nie lubi suszy. Z kolei kasztanowiec krwisty będzie idealnym soliterem w małym ogrodzie. To drzewka o kulistych koronach, które przywędrowały do nas z USA, ale świetnie czują się w naszym klimacie. Drobne, żółto-pomarańczowo-czerwone kwiaty zebrane są w gęste kwiatostany, rozwijają się w maju.
Na uwagę zasługuje także magnolia Loebnera, która kwitnie wiosną, jeszcze przed rozwojem liści. To odmiana wyhodowana w Anglii. Jej kwiaty są odporne na wiosenne przymrozki. Ta magnolia to mocno rozgałęziony krzew, który wymaga gleb próchniczych, umiarkowanie wilgotnych i lekko kwaśnych. Jak każda magnolia – woli miejsca osłonięte i słoneczne. Jej kwiaty składają się z 12 biało-różowych, długich i wąskich płatków, które szeroko się rozkładają.

Jeśli ogródek nie jest bardzo rozległy, a duże znaczenie ma w nim strefa rekreacyjna, na rośliny ozdobne nie pozostaje wiele miejsca. Wtedy warto postawić na te samotne, ale spektakularnie kwitnące, wyjątkowo ciekawe – które odpowiednio wyeksponowane, stanowić będą ozdobę idealną, która nie zajmuje wiele przestrzeni.
Nie ma życia bez wody, ogród bez niej nie istnieje. Niestety jest jej coraz mniej. Ocieplenie i zmiany klimatyczne powodują, że opady atmosferyczne zdecydowanie nie są wystarczające, aby utrzymać nasz ogród w dobrej kondycji. By trawa była soczyście zielona, rośliny rosły zdrowo i bujnie, kwiaty kwitły, a krzewy owocowały – potrzebne jest podlewanie. Zważywszy na to, jak cennym darem jest woda, warto znać podstawy prawidłowego podlewania, tak, by jej nie marnować, jednocześnie optymalnie nawadniając rośliny.

Jeżeli do podlewania ogrodu używamy wody z wodociągu, warto pomyśleć o ograniczeniu kosztów, które w upalne lato mogą być duże. Do podlewania ogrodu zużywamy wówczas sporo wody, dlatego dobrze jest zamontować dodatkowy podlicznik ogrodowy, dzięki któremu za wodę, która zostanie zużyta do podlewania ogrodu, nie będzie naliczana opłata za ścieki. Należy wtedy zgłosić do zakładu wodociągów i kanalizacji chęć założenia takiego licznika – można w ten sposób zaoszczędzić nawet 60% kosztów.
Jeżeli chcemy ograniczyć zużycie wody z wodociągu, a nie mamy możliwości wykonania studni, możemy wykorzystać do podlewania wodę deszczową. Tym bardziej, że jest ona miękka i dzięki temu bardzo dobra do podlewania, nie tylko roślin w ogrodzie, ale i w domu. Do jej gromadzenia najlepiej użyć specjalnych zbiorników, które można kupić w marketach budowlanych. Są to duże, nieprzezroczyste beczki z pokrywami (by chronić przed pojawieniem się glonów), które mają z jednej strony możliwość podłączenia do rynny, a z drugiej – kranik.

Garden Service oferuje usługi kompleksowego dbania o ogród. Dobierzemy najwłaściwszy sposób nawadniania roślin w Twoim ogrodzie, tak by zaoszczędzić, nie zużywać zbyt dużej ilości wody, a jednocześnie, by rośliny miały jej pod dostatkiem i mogły zdrowo wzrastać.

Pszczoły to zapylacze. Szacuje się, że to właśnie pszczołom zawdzięczamy co trzecią łyżkę jedzenia, jakie trafia na nasze stoły. Imponujące prawda? Roli tych niezwykłych owadów nie sposób przecenić. Około 80% roślin uprawnych wymaga zapylania, by mogły owocować.
W Polsce pszczoła miodna zapyla:
W Polsce umiera ponad 100 pszczół na sekundę!
Jeśli nie zrobimy nic z faktem, że pszczół jest coraz mniej i grozi im wyginięcie – czeka nas głód, ziemia bez pszczół i innych owadów zapylających, nie przetrwa. Wszechobecna chemia, pestycydy, zmiany klimatu, zatrucie środowiska – słowem: człowiek, przyczynia się do wyginięcia tych niezwykle pożytecznych owadów. Ale też on może pomóc – wiele krajów wprowadza programy ochrony owadów zapylających, wspiera się mieszkańców, którzy swoje tereny: ogrody i pola, obsadzają roślinami, które szczególnie lubią pszczoły. Buduje się i rozstawia ule, wspomaga pszczele rodziny, otacza je opieką i ochroną.
Możesz dołożyć swoją cegiełkę, pomóc pszczołom przetrwać – jest na to prosty sposób: zasiej w ogródku rośliny lubiane przez pszczoły.

Niezależnie od tego, czy masz ogród czy balkon, możesz uprawiać rośliny kwitnące, które będą pokarmem i cudownym schronieniem dla pszczół, trzmieli i motyli.
Tak się składa, że rośliny za którymi przepadają owady zapylające, to także te, które i nam przypadną do gustu, ze względu na piękną barwę oraz zapach.
Oto “Top 10” roślin, które powinny znaleźć się w każdym ekologicznym i przyjaznym ogrodzie:
Zamień ogród w pszczeli raj! Nie bądź obojętny na los pszczół – Garden Service chętnie zmieni Twój ogród w bardziej przyjazne i ekologiczne miejsce – dobierzemy rośliny, które pomogą przetrwać owadom zapylającym!
Maj to jeden z najbardziej malowniczych miesięcy w roku: to właśnie teraz trwa osławione przebudzenie przyrody po zimie – w jego najbardziej widowiskowej formie. To już nie tylko nieśmiałe pączki i przebijające się z mozołem, pierwsze zielone pędy. To prawdziwa zielona eksplozja i kwitnące, kolorowe kwiaty. Przyroda entuzjastycznie wita promienie słońca, które grzeją coraz mocniej, w ciągu znacznie już dłuższego dnia.
Ale uwaga! Maj bywa zwodniczy! To właśnie w połowie tego miesiąca przychodzi tzw. zimna Zośka (imieniny Zofii – 15 maja). W dodatku Zofia nie jest sama! Towarzyszą jej “zimni ogrodnicy”, czyli trzech majowych solenizantów: Pankracy, Serwacy i Bonifacy.
Zimni ogrodnicy i zimna Zośka – tymi określeniami, w kulturze ludowej, określa się ostatnie wiosenne przymrozki, które przypadają między 12, a 15 maja. To zjawisko atmosferyczne, charakterystyczne dla klimatu na naszej szerokości geograficznej. Bywa zmorą ogrodników i działkowców.
Dlatego warto przełożyć wysiewanie roślin, zwłaszcza tych wrażliwych na niskie temperatury, dopiero na drugą połowę maja. Od tego momentu roślinom nie zagrażają już nocne, drastyczne spadki temperatur poniżej zera.

Po majowych przymrozkach można zabrać się za sadzenie ciepłolubnych roślin w skrzynkach i donicach, takich jak pelargonie, werbeny, petunie, begonie. To także dobry czas na sadzenie roślin cebulowych i rozsiewy na kwiatowych rabatach. Sadzimy: mieczyki, dalie, słoneczniki, nasturcje, dynie ozdobne, cynie, aksamitki, nemezje.
Maj to także czas ściółkowania, przycinania drzewek i krzewów oraz nawożenia (włącznie z opryskami).
Usuwamy chwasty, kosimy trawę, podlewamy. Jest co robić!

Już najwyższa pora wyjąć ze schowków i garaży meble ogrodowe. Odmalowanie tarasu, doczyszczenie kostki brukowej, przygotowania do sezonu grillowo – rekreacyjnego powinny już iść pełną parą! Przegląd huśtawek, hamaków i leżaków – co trzeba naoliwić, a co odmalować? Które tkaniny wyprać? To już ostatni moment. Rozpoczynamy sezon ogrodowy!
Jeśli obawiasz się, że nie nadążysz ze wszystkimi pracami – zadzwoń! Doprowadzimy Twój ogród do porządku po zimie, przygotujemy do sezonu letniego. Ustalimy zakres robót, rozpiszemy kalendarz i przywrócimy ogród do życia!