
Przez lata panowania poprzedniego ustroju politycznego, goździki nabawiły się złej sławy, kojarzone z wręczaniem smutnych bukietów, gdzie w towarzystwie asparagusa i lichej wstążeczki, był punktem obowiązkowym wszelkich apeli, defilad, uroczystości państwowych i… dnia kobiet! Ten ostatni bez czerwonego badyla i paczki rajstop po prostu się nie liczył.
Tymczasem już 30 lat temu pożegnaliśmy bure i smutne czasy, a goździk na szczęście coraz śmielej wraca do łask i do bukietów, bo to naprawdę uroczy kwiat, z bogatą historią i obłędnym zapachem.
Goździki zdobiły ogrody już 2000 lat temu! Łacińska nazwa goździka Dhianthus wywodzi się z greckiego Dios – czyli boski, piękny oraz Anthios – kwiat. Aktualnie goździki to aż 270 gatunków, występujących głównie w krajach basenu Morza Śródziemnego, ale też na północy Europy i w krajach Dalekiego Wschodu. W Polsce występuje kilkanaście gatunków goździka. Były dość powszechne już za czasów Jagiellonów.
W naszych ogrodach najczęściej spotykamy:
Goździk pierzasty jest bardzo odporny i niewymagający. Rośliny tworzą szaro zielone kępy, które w czerwcu obsypane są białymi lub blado różowymi kwiatami, o pięknym, intensywnym zapachu.
Goździki brodate potrzebują żyznej, przepuszczalnej ziemi, z dużą zawartością próchnicy. Dopiero wtedy rosną bujnie i wydają okazałe kwiatostany.
Wyjątkowo silny, słodki goździkowy zapach związany jest z występowaniem w nektarnikach kwiatów dużej ilości eugenolu – aromatycznego alkoholu, tego samego, co w goździkach przyprawowych. Ma on właściwości lecznicze i aseptyczne.
Odkryjmy na nowo te wspaniałe kwiaty! Bukiet goździków na Dzień Kobiet? To świetny pomysł z przymrużeniem oka 😉

Za nami najdłuższy miesiąc roku – styczeń 😉 Mogłoby się wydawać, że zima w pełni, temperatura, zwłaszcza nocą, spada jeszcze poniżej zera, a naszym ulubionym miejscem w domu jest “gdziekolwiek, byle pod kocem”. Jednak dla ogrodu są to już pierwsze chwile przedwiośnia, dlatego warto, właśnie w lutym, zaplanować prace, zastanowić się, co należy zrobić już teraz, a co można zacząć od marca.
Czas na powtórzenie bielenia kory drzewek. Zwłaszcza, że opady deszczu, które wystąpiły pod koniec grudnia i na początku stycznia, skutecznie spłukały część tzw. mleka wapiennego. Koniec stycznia i początek lutego to najwyższa pora na kolejne malowanie. Należy pamiętać, że temperatura powietrza powinna wynosić minimum plus 4 stopnie.
Pamiętaj o trawniku! Z trawnika nie należy usuwać pokrywy śnieżnej, ale, nie należy też zrzucać na niego nadmiaru śniegu z odśnieżania np. podjazdu czy ścieżki. Unikaj deptania przysypanego śniegiem trawnika. To czas kiedy źdźbła są wrażliwe na połamanie.
Połowa lutego to czas pierwszych przycinek drzew i krzewów ozdobnych. Usuwamy pędy chore, zdeformowane, uschnięte i połamane. Przycinka formująca zależy od gatunku, są takie, które można formować już teraz, ale należy uważać, bo dla wielu gatunków może być jeszcze odrobinę za wcześnie.
Pod koniec miesiąca można już myśleć o pierwszych opryskach.
Zwłaszcza jeśli pogoda dopisuje i luty jest ciepły – z opryskiem nie należy zwlekać!
Dokarmiasz ptaki? Odwilż to czas na wyczyszczenie i zdezynfekowanie karmnika. Teraz, kiedy roztopy odsłoniły glebę, ptaki mogą same znajdować pokarm. Jednak to może być jedynie przerwa. Nie chowaj jeszcze karmnika – jak tylko temperatura spadnie, uzupełniaj ziarno i kule tłuszczowe. Nasi mali przyjaciele liczą na smaczny kąsek z zimowej stołówki. Utrzymanie czystości w karmniku jest bardzo ważne, by nie przenosić ewentualnych chorób i nie szkodzić ptakom resztkami zjełczałego i nieświeżego pokarmu.
Lubisz pelargonie w skrzynkach balkonowych i tarasowych? Koniec lutego to czas przygotowywania sadzonek. Natomiast już teraz można wysadzić odporne na mróz bratki i pierwiosnki. W skrzyneczkach zacznie już królować kolor!
Jeszcze nieśmiało, ale już możemy powiedzieć, że otwieramy okres wypatrywania wiosny.

Dlaczego warto zlecać aranżacje ogrodu fachowcom, którzy posiadają odpowiednie wykształcenie i doświadczenie? Piękny ogród to nie tylko projekt, to żywy organizm, którego anatomię znają profesjonaliści. Warzywa, zioła, kwiaty i drzewa posadzone w swoim sąsiedztwie, wpływają na siebie korzystnie lub negatywnie. Ta cenna wiedza zastosowana w ogrodzie, przynosi wiele dobrego – bujnie kwitnące kwiaty, aromatyczne zioła i słodkie owoce na krzakach. Łatwo się zgubić w gąszczu zależności. Ogrodnicy to swoiści przewodnicy po fascynującym świecie przydomowej flory i fauny.
“Allelo” to z greckiego wzajemnie, a “phatos” oznacza odczuwanie.
Allelopatia to wzajemne oddziaływanie na siebie roślin. Istota tych oddziaływań polega na wydzielaniu do środowiska przez rośliny – donory, substancji chemicznych, które mają wpływ na procesy wzrostu i rozwoju roślin – akceptorów. Wpływ ten może mieć charakter stymulujący (pobudzający) lub hamujący.
Przykład?
Szałwia lekarska i tymianek odstraszają wiele owadów, szczególnie bielinka kapustnika. Trybula ogrodowa odstrasza mrówki, ślimaki i mszyce. Czosnek ozdobny (piękne, fioletowe kule), zapobiega chorobom roślin takim jak: kędzierzawość liści czy szara pleśń. Odstrasza krety i nornice. Kocimiętka chroni przed pchełkami ziemnymi. Aksamitki odstraszają gryzonie i skutecznie zwalczają nicienie glebowe.
Naturalne podbicie.
W przydomowym warzywniku warto, między grządkami, wysiać zioła. Zioła nie tylko odstraszają owady pasożytujące, ale poprawią smak warzyw. Na smaku zyska pomidor w sąsiedztwie pietruszki i bazylii. Koperek wzmacnia smak cebuli, a seler korzystnie wpływa na plony ogórków. Najbardziej zgrany duet to cebula i marchewka – odstraszają wzajemnie swoich naturalnych “wrogów”. Rosną na różnej głębokości, więc nie “podkradają” sobie wody czy substancji odżywczych z gleby.
Nagietki i botwinka to bardzo dobre sąsiedztwo, podobnie jak szałwia z lawendą i różą – rozluźniają glebę, odstraszają szkodniki i pomagają różom rosnąć.
Lubisz orzechy? Pamiętaj, że orzech włoski ma hamujący wpływ na wzrost sąsiadujących drzew. Minimalna odległość, to w tym przypadku 5-6 metrów.

Długie, zimowe wieczory umilacie sobie planowaniem nowego sezonu ogrodowego? Jak zawsze po zimie, ogród wymaga nie tylko uporządkowania, ale też odświeżenia. Z jednymi roślinami się żegnamy, po to, by ich miejsce zajęły nowe, które lepiej się przyjmą. Część rabaty kwiatowej chcesz zamienić na ogródek ziołowy? W strefie relaksu planujesz mini plac zabaw, albo boisko do badmintona? Stary skalniak zamienisz na oczko wodne?
Wszystko to, należy zaplanować, przedyskutować, rozrysować i sukcesywnie wprowadzać w życie, zgodnie z zegarem biologicznym ogrodu. W ogrodzie króluje prawo natury i jemu musimy podporządkowywać nasze plany, zwłaszcza jeśli chodzi o roślinność.
Trendem ostatnich lat jest ogród żyjący w zgodzie z naturą. Przestajemy usilnie podporządkowywać przyrodę do własnego “widzimisię”, zaczynamy się w nią wsłuchiwać i tak komponować ogrody, by były przestrzenią przyjazną nie tylko dla nas, ale też dla różnorodnej flory i fauny. To właśnie bioróżnorodność jest przyrodniczym słowem roku. Dlaczego to jest tak ważne? Bo natura potrafi nam cudownie odpłacać za to, że szanujemy jej prawa i wymogi – bez linijki i sztucznych nawozów. Za to z dużą dozą respektu i wiedzy na temat roślin. Ogród w zgodzie z naturą to oaza, w której zregenerujesz układ nerwowy, ukoisz emocje, naładujesz akumulatory pozytywną energią wprost z soczystej zieleni, ferii barwnych kwiatów i przy akompaniamencie śpiewu ptaków oraz w blasku ciepłych promieni słonecznych. Zamiast dizajnerskiego leżaka wśród symetrycznych rabat, rozwieś hamak z sieciówki, na swojej małej łące… co Ty na to?
Ekopomysł!
Do płaskiego pojemnika włóż różnego rozmiaru kamienie, gałęzie, patyczki, drobne rośliny – to poidełko dla pszczół i ptaków, idealne na upały i nie tylko. Zaproś do ogrodu stworzenia małe i duże 🙂
Hotelik dla owadów? To najnowszy trend. Domki można kupić w sieci lub zrobić samemu. Szyszki, wydrążone patyczki, słoma – w tych zakamarkach chętnie schronią się motyle, dzikie pszczoły, skorki i inne.
Rabaty ziołowe, małe szklarnie na warzywa, owocowe krzewy – wszystko na co masz ochotę. To Twój ogród, ma być dopasowany i uszyty na miarę. Połóż się na trawie, zjedz agrest wprost z krzaka i popatrz na chmury. Przypomnij sobie dziecięce lata. Fajnie, prawda?

Planując prace przywracające ogród do życia po zimie, warto pomyśleć o odpowiedniej kolejności robót. Np. jeśli ogrodzenie wymaga odmalowania czy konserwacji, trzeba to zrobić zanim posiejemy przy nim rośliny pnące. Jeśli podjazd lub miejsce na grill wymaga rozbudowy lub planujemy ustawienie altany czy zadaszenia, trzeba to zrobić przed posadzeniem nowych roślin. Zanim zabierzemy się za rozkładanie trawnika, trzeba uwzględnić konieczność rozciągnięcia ewentualnych przewodów do oświetlenia.
Gra świateł rzeźbi przestrzeń ogrodu, sprawia, że po zmroku nabiera on życia. Odpowiednio rozmieszczone podświetlenie różnych stref, nada ogrodowi nuty tajemniczości i indywidualnego charakteru. Światło w ogrodzie już dawno przestało służyć jedynie bezpieczeństwu czy wygodzie – tak byśmy mogli bezpiecznie się po nim poruszać. Pełni ono funkcje dekoracyjne, podświetla, uwydatnia zalety, tworzy przyjemny klimat.
Lampy powinny rozświetlać mrok, jednak lepiej wybrać modele o niskiej mocy. Zbyt intensywne światła w ogrodzie wywołują dyskomfort.
Aranżacja oświetlenia wymaga przemyślanego planu i wizualizacji. O ile odpowiednio dobrana koncepcja doda naszej przestrzeni magii i stworzy przyjemny klimat, o tyle zbyt duża liczba usytuowanych przypadkowo punktów świetlnych, może całkowicie zaburzyć proporcje ogrodu i go oszpecić. Poza tym nadmiar sztucznego światła ma negatywny wpływ na środowisko.
Najwięcej światła wymagają miejsca, gdzie nasza aktywność po zmroku jest największa: tam gdzie spędzamy najwięcej czasu, przyjmujemy gości, jemy posiłki. Tu świetnie sprawdzą się ledowe girlandy, w kształcie żarówek lub kulek, podwieszone do krawędzi zadaszenia, wokół tarasu czy altanki. Warto oświetlić ścieżki, tak by przemieszczanie się między strefami, było bezpieczne. Wystarczą na przykład niewielkie lampki, wbite w ziemię co kilka metrów. Na podjeździe warto zainstalować lampy z czujnikiem ruchu.
Ciekawym rozwiązaniem są efektowne kule świetlne, rozłożone bezpośrednio na murawie. Sprawiają wrażenie, jakby ktoś je rozrzucił i potoczyły się one po naszym trawniku. Ułożone blisko ścieżek, mogą nam oświetlać drogę, jednak kilka sztuk warto “rozsypać” na trawniku…Efekt naprawdę robi wrażenie.
Wybierając konkretne lampy zwróć uwagę na “IP” – czyli międzynarodowe oznaczenie stopnia ochrony urządzenia, przed czynnikami zewnętrznymi: pyłem i wodą. Ważna jest także informacja o odporności na zmiany temperatury (mrozy i upały).
Bardzo często wydaje nam się, że gdy nadchodzą chłody, a dni stają się krótsze, rośliny nie wymagają już podlewania. Nie zawsze tak jest. To prawda, że w okresie jesienno – zimowym zapotrzebowanie roślin na wilgoć jest mniejsze, jednak nie znika całkowicie. Zwłaszcza jeśli nadejście mrozów poprzedza długi okres jesiennej suszy, rośliny tracą dostęp do wody i powoli usychają, a uszkodzenia są widoczne dopiero wiosną. Dlatego w okresach bezdeszczowych (poprzedzających nadejście zimy) warto obficie podlewać krzewy (zwłaszcza zimozielone), tak aby woda dotarła do głębszych, niezamarzających warstw podłoża.

Bardzo ważne jest, aby rośliny podlewać tylko w okresach, kiedy temperatury są dodatnie. Nigdy nie nawadniamy podczas mrozów! Jeśli temperatura spadnie poniżej zera, należy czekać na odwilż.
Jesienią do wyścielenia podłoża wokół roślin najlepiej wykorzystać dobrze przerobiony kompost, ziemię liściową lub korę.
W przypadku roślin uprawianych w donicach (np. na tarasach) bardzo szybko dochodzi do przesuszenia podłoża. Ubytek wody w takich warunkach powoduje bardzo szybkie, często niestety nieodwracalne, zasuszenie roślin. Wszystkie obsadzone donice, które zostawiamy na zewnątrz, powinny być obficie podlane i zabezpieczone przed mrozem.
Na brak wody zimą szczególnie narażone są młode, dopiero posadzone sztuki oraz wrażliwe i płytko korzeniące się gatunki zimozielone: bukszpany, tuje, cyprysiki, azalie, jałowce.
Śnieg oraz lód wyglądają w ogrodzie malowniczo, przykrywając wszystkie szare, niezbyt atrakcyjne widoki. Jego biel daje wrażenie porządku i czystości. Ale uwaga! Nadmiar pokrywy może uszkodzić lub nawet zniszczyć rośliny oraz przyczynić się do tworzenia oblodzeń, a stąd już tylko krok do bolesnych upadków i niebezpiecznych poślizgnięć.

Ważne jest strząsanie nadmiaru śniegu z krzewów zimozielonych oraz usuwanie go z powierzchni trawnika. Gruba, ubita biała warstwa jest przyczyną powstania pleśni śniegowej. W przypadku niedużego terenu wystarczy szufla i miotła. Na większych terenach niezbędna może się okazać odśnieżarka. Niektóre modele traktorów ogrodowych mają opcje doczepiania takich akcesoriów.
Nie wolno zapominać o tym, że publiczny chodnik, znajdujący się przed naszą posesją, także należy odśnieżać. Śliskie ścieżki i podjazdy trzeba regularnie obsypywać. Nie bez znaczenia jest używany do tego materiał. Zdecydowanie nie powinna być to sól, po którą sięga się tak często. To zdecydowanie nie służy ani roślinom na posesji, ani podłożu, na które jest wysypywana. Zasolone podłoże, w które wsiąknie spływająca z roztapiającym się śniegiem – sól, uniemożliwia roślinom pobieranie wody i substancji odżywczych z podłoża, co sprzyja suszy fizjologicznej.
Co można bezpiecznie wysypywać na ścieżki i chodniki, by zabezpieczyć się przed upadkiem, ale nie zaszkodzić roślinom? Oto kilka najczęściej występujących ekopatentów:
Drobny piasek
Fusy po parzeniu kawy
Grys lub keramzyt
Popiół z pieca lub kominka
Uważajcie na siebie!
Kojarzyć się może z bigosem, czy gołąbkami albo twierdzeniem, że wśród jej liści znaleźć można dziecko (jeśli wcześniej nie zostało przyniesione przez bociana😉). Tymczasem kapusta ma swoją zachwycającą odsłonę, daleką od prozaicznych skojarzeń gastronomicznych.

Kiedy większość kwiatów zapada w stan uśpienia, zimą kapusta dumnie prezentuje swoje walory. Niektóre odmiany są tak odporne na mróz, że wytrzymują nawet całą zimę (!).
Ale to nie jedyna zaleta tej niezwykłej rośliny. Nie tylko pięknie wygląda, ale jest też bardzo łatwa w uprawie, nie wymaga żyznej ziemi, ani zabiegów pielęgnacyjnych. O jej urodzie świadczą kędzierzawe liście o cieniowanych barwach: białej, kremowej, zielonej, różowej i ciemnofioletowej.
Kapusta ozdobna świetnie wygląda w towarzystwie innych kwiatów na rabacie, szczególnie widowiskowo spełnia się w roli obwódki, ale jest tak spektakularna, że idealnie prezentuje się jako solistka.
Solo będzie wyglądała świetnie w pojemnikach i donicach, np na tarasie. Jeśli chodzi o towarzystwo, to szczególnie dobrze komponuje się z wrzosami, astrami i bratkami, a także aksamitkami.
Zwykle osiąga wysokość 30 – 40 cm, ale istnieją odmiany z długimi łodygami, które wykorzystuje się we florystyce, do tworzenia wyjątkowych bukietów.
Palmy to ulubione rośliny doniczkowe tych, którzy wolą tropikalne klimaty od zimowej aury. Nawet w środku zimy możemy stworzyć w mieszkaniu prawdziwie egzotyczne oazy, przywodzące na myśl gorące wakacje i letnie temperatury. Zarówno palmy jak i przypominające je sagowce wcale nie są trudne w pielęgnacji. Najlepsze będzie miejsce półcieniste oraz wysoka, stabilna donica, wypełniona specjalnym podłożem. Choć wydaje się, że jej rozmiary wymagają dużych przestrzeni, to na rynku dostępne są także niewielkie gatunki, idealnie sprawdzające się w małych mieszkaniach.

Otóż: nie!
Rosły na dzisiejszym placu Tobruckim i na terenie obecnego Parku Żeromskiego. Palmy były ozdobą reprezentacyjnych skwerów Szczecina już przed wojną.
Uprawianie palm zwykle wymaga specyficznych warunków oraz odpowiednich zabezpieczeń przed niską temperaturą, jednak istnieją gatunki mrozoodporne, które będą w stanie dobrze rozwijać się w naszych ogrodach. Na odporność palmy wpływają bardzo różne czynniki takie jak wilgotność powietrza. Niektóre z nich są w stanie wytrzymać tzw. “suchy mróz”, ale duża wilgoć podczas mrozu może mieć groźniejsze skutki dla życia palmy, niż występowanie samych bardzo niskich temperatur. Duża wilgoć powoduje gnicie korzeni, dlatego decydując się na taką roślinność, na pewno trzeba zadbać o przepuszczalne podłoże, które temu zapobiegnie.
Ziemię, która znajduje się wokół palmy, powinno się przykryć warstwą kory, na wysokość 10-20 cm. Pień owijamy workiem jutowym, zostawiając trochę miejsca, aby roślina mogła swobodnie oddychać. Pamiętajmy również o zabezpieczeniu jej zielonej części, która także wymaga ochrony przed mrozem. Najlepiej sprawdzą się do tego maty z naturalnych włókien, które nie spowodują gnicia.
Trachycarpus Fortunei jest najbardziej odporna na warunki atmosferyczne i łatwo dostosowuje się do środowiska. Mimo wszystko ona także wymaga odpowiedniego traktowania. Roślina ta posiada efektowne liście w kształcie wachlarzy. Kiedy przebywa w bardzo ciepłych warunkach, pojawiają się na niej żółte kwiaty, a następnie ciemne owoce. Najlepiej posadzić ją w nasłonecznionym, ale zacisznym miejscu, ze względu na możliwe szkodliwe działanie wiatru. Ten gatunek palmy potrzebuje przepuszczalnej gleby, o umiarkowanej wilgotności.
Jesień i zima to okres, który możemy wykorzystać na zaprojektowanie zmian w naszym ogrodzie. Lato, czyli czas, kiedy spędzamy w nim najwięcej czasu, możemy traktować jak sprawdzian – co działa, co nam się podoba, a co wymaga modyfikacji.

Ogrodu nie projektuje się raz na zawsze: poza najbardziej zasadniczymi kwestiami, są takie, których zmiana nie wiąże się z przebudową, a jedynie z korektą nasadzeń czy dołożeniem oświetlenia. Czasem, dopiero podczas eksploatacji, widzimy, że potrzebujemy więcej światła w konkretnych strefach. Bywa, że chcemy dołożyć kilka nasadzeń w jednym miejscu, a w drugim je zredukować. Okazać się może, że potrzebna będzie jeszcze jedna ścieżka z kostki brukowej, powiększenie tarasu, lub dostawienie domku na narzędzia, czy altany.
Aby nie zepsuć opracowanej pierwotnie koncepcji ogrodu, warto przebudowę czy modyfikację zlecić firmie projektującej ogrody. Nawet drobna korekta powinna być przemyślana, tak by znowu nie wymagała poprawy. W toku rozmów z projektantem, może się okazać, że możemy zmienić coś jeszcze, przewidując rozwój naszej przydomowej przestrzeni zielonej.

Garden Service zajmuje się nie tylko projektowaniem, ale także wykonaniem wszystkich prac w ogrodzie. Przebudowa, korekta czy nawet niewielkie odświeżenie, wymaga przyjrzenia się wszystkiemu z bliska, zwymiarowania i omówienia szczegółów. Nasze projekty: zarówno zakładające ogród, jak i te, które są jego metamorfozą, szyjemy na miarę, zgodnie z potrzebami klienta, wyczuciem estetyki i warunkami naturalnymi.